Test terenowego Volvo S60 Cross Country

Fot. materiały prasowe Fot. materiały prasowe
Model Volvo S60 został poddany terenowej modernizacji – w efekcie Volvo S60 Cross Country jest pierwszym tego typu sedanem na rynku.

Wybijającym się na pierwszy plan elementem jest wysoki prześwit, zwiększony o 65 mm. Samochód prezentuje się bardzo sportowo i imponująco, mimo masywności i znaczących rozmiarów od pierwszego rzutu oka wzbudza zaufanie. Przypadnie do gustu zarówno wielbicielom mocnych osiągów, zapewnionych przez napęd na cztery koła i pięciocylindrowe silniki benzynowe T5 AWD 254 KM lub D5 AWD 215 KM o pojemności odpowiednio 2,4 i 2,5 litra, jak i zwolennikom luksusu, podkreślonego przez wykończone skórą wnętrze z ergonomicznymi fotelami.

„Jest to auto dla osób poszukujących samochodu do codziennej jazdy, który sprawdzi się również w nietypowych warunkach” – mówi Alain Visser, wiceprezes Volvo Cars. „Dzięki wzmocnionym elementom podwozia oraz przydatnym poza szosą osłonom, samochód stanie się znacznie bardziej wszechstronny w porównaniu do klasycznych sedanów” – dodaje.

I rzeczywiście, Volvo S60 Cross Country zapewnia kompleksowe wrażenia z jazdy. Z jednej strony sterowanie kierunkiem siły napędowej i układ kontroli trakcji w zakręcie dają wrażenie przekraczania granic i sportowych emocji. Z drugiej jednak solidność konstrukcji, jak również nowe felgi i wysokoprofilowe opony przekładają się nie tylko na komfort, ale również poczucie pełnej kontroli. Jakkolwiek paradoksalnie by to nie brzmiało, można poczuć się ryzykantem, ani na chwilę nie przekraczając barier bezpieczeństwa! Wyższy środek ciężkości samochodu jest odczuwalny podczas wchodzenia w zakręt. Jednocześnie jednak auto zachowuje stabilność i pełną przyczepność w czasie – nawet gwałtownych – zmian kierunku jazdy.

Volvo S60 Cross Country zdecydowanie ma w sobie zadziornego ducha i nie poddaje się łatwo żadnym ograniczeniom, mierząc się bez problemu i ze zmiennymi warunkami atmosferycznymi, i z nierównościami terenu. Wszystko to z zachowaniem piękna luksusowej limuzyny. Czego chcieć więcej?

Share on FacebookTweet about this on TwitterGoogle+Email to someone